poniedziałek, 1 grudnia 2014

Ulubieńcy listopada '14

Nawet nie wiem, kiedy minął listopad. Ten rok przeleciał w zdecydowanie za szybkim tempie. Aż trudno mi uwierzyć, że już grudzień...
Mam dla Was dzisiaj posta z ulubieńcami bieżącego miesiąca. Zapraszam :)


Guerlain Ecrin 4 Coleurs 15 Les Sables - Od czasu zakupu tych cieni, męczę je dzień w dzień :) Nie było dnia, kiedy bym ich nie używała. Ukochałam je sobie szczególnie, są po prostu przecudowne. Nigdy w życiu nie używałam tak masełkowatych i dobrze rozcierających się matów. Ani raz cienie mi się nie osypały. Są po prostu idealne. Jeśli myślicie o jakiejś palecie na co dzień, w neutralnych odcieniach, będziecie zachwycone Les Sables.
Manhattan Lotus Effect Nail Polish 53S - Takiego odcienia lakieru szukałam od dawna i znalazłam właśnie w firmie Manhattan. Łapałam się na tym, że zmywając go z paznokci nie miałam ochoty na żaden inny odcień. Utrzymuje się jakieś 3 dni bez odpryskiwania. Kolor jest po prostu idealny. Mój ulubiony brudny róż :)
Chanel Coco Mademoiselle - W sumie nie wiem, dlaczego dopiero teraz pokazuje te perfumy. Ciagle o nich zapominam, a są moim ulubieńcem od dobrych paru miesięcy. Coco Mademoiselle to 'mój' zapach. To jedyny zapach na rynku, który naprawdę mi się spodobał i z którym się utożsamiam. Od kiedy dostałam je w prezencie, maltretuję cały czas. Nie wyobrażam sobie dnia bez tego słodkiego, kobiecego zapachu.
Guerlain Gloss D'Enfer - Te błyszczyki to moje odkrycie roku. Oprócz Clarins Instant Light Natural Lip Perfector to najlepsze błyszczyki selektywne moim zdaniem. W ogole się nie kleją, mają bardzo oryginalne kolory, których nie znajdziemy w innych szafach. Przyjemnie pachnną, utrzymują się długo, nawilżają i wyglądają ślicznie na ustach. Jeśli ktoś lubi migoczące drobinki w błyszczykach to serdecznie polecam. Na tej stronie są genialnie pokazane wszystkie kolory.
Rimmel Airy Fairy - Moja ulubiona szminka drogeryjna. Ma obłędny zapach karmelowych ciasteczek i po prostu nie mogę przestać jej wąchać. Kolor jest wręcz idealny, cudowny brudny róż z mini mini złotymi drobinkami. Piękna!
Guerlain Meteorites 02 Clair - Odkąd kupiłam Meteoryty używam je codziennie i nie wyobrażam sobie już bez nich mojego makijażu. Dodają takiego glow skórze, jest świetlista, wygląda zdrowo i świeżo. Kocham zapach kulasków, często siedzę z nosem w puszce :) Nakładam je pędzlem do pudru z Real Techniques i to jest połączenie idealne :)

To tyle, jeśli chodzi o moich ulubieńców. Dajcie znać, co Was szczególnie zachwyciło w tym miesiącu i czy używałyście którychś z powyższych kosmetyków :)

Pozdrawiam ciepło,
Lu

18 komentarzy:

  1. Znam wszystkich Twoich ulubieńców prócz lakieru, bo ja lakierowa nie jestem:) Chociaż cieni z Gerlę się jeszcze jakimś cudem nie dorobiłam:) Ale błyszczole dokupiłam te dwa, co Ci wspominałam, że chcę:) I uważam, że są boskie:) Airy Fairy mam i lubię, chociaż mi po jakimś czasie się nieestetycznie zbiera w kącikach ust, ale nie jest to jakieś mocno widoczne, wiec da się znieść:) Chanel Coco Mademoiselle to zapach mojej Mamy, czyli mam szczególny sentyment, to jest "jej" zapach, jak jestem w Anglii, a Ona w Pl i poczuję ten zapach na ulicy to zaraz myśli biegną ku Mamie:) A kulaski - wiesz, że też bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie jestem lakierowa totalnie haha :D Po prostu na promocji 1+1 w Rossie go capnęłam, bo kolor mi się spodobał :D Najczęściej w ogole nie chce mi się malowac paznokci haha :D A wiec witaj w klubie miłośniczek Gloss D'Enfer! :D Airy Fairy też mi się zbiera, szczególnie jeśli jest zimno.. Nie jest to szminka typowo nawilżająca niestety :( Oh, zapachy mogą w nas wzbudzić wspomnienia i emocje.. oj tak :) Wiem, że lubisz Kochana :) My w ogóle mamy podobny gust kosmetyczny haha z tego co widzę :D

      Usuń
    2. Ja mam nadzieję, że jak przyjadę do Pl w grudniu to Rossek zrobi jakąś fajną promocję, co bym też sobie skorzystała :D Ja nie maluję paznokci, bo uważam, że mają brzydki kształt, więc w ogóle je jakoś tak ignoruję, są, bo są i tyle, ale żeby je zaraz podkreślać kolorem to już nie:D
      Maxi Shine są świetne, wiesz, że ja lubię brokat, a oprócz Chanelowych, to Guerlainowe są na maksa brokatowe, a do tego te oryginalne kolorki:) No i zapach/smak:) Cudo:) Airy Fairy ma boski kolor, ale nie jest najlepszą pomadką na świecie w moim odczuciu, to znaczy wygląda fajowo, ale nie do końca to moja ulubiona konsystencja, no i to zbieranie się, ale za kolor jej wszystko wybaczam:)
      Tak właśnie zauważyłam już ostatnio, że mamy podobny gust kosmetyczny:) A do tego ja zaczęłam mieć fioła na punkcie produktów na usta:) Aż się boję pokazać na blogu, co kupiłam w listopadzie, bo ludzie powiedzą, że mnie powaliło totalnie :DDD

      Usuń
    3. Tak mniej więcej co pół roku są takie mega promocje w Rossie :D
      No właśnie wiem, że lubisz drobinki, tak jak ja :D Fajnie wtedy usta wyglądają, nie tak 'płasko' :) I kolory Gloss D'Enfer są mega oryginalne, żadna firma takich nie ma :) Sliczne odcienie i miksy drobinek :D Looknęłaś sobie na tą stronę ze swatchami co podałam w poście? Looknij sobie na ten kolorek, to chyba mój ulubieniec ze wszystkich czterech: http://kosmetista.ru/uploads/images/04/52/55/2013/10/11/477e06.jpg <--- ten po lewej. I na ustach: http://kosmetista.ru/uploads/images/04/52/55/2013/10/11/a0221a.jpg Booosssski <3
      Ja kocham zapach Airy Fairy *.* Mogłabym ją wąchać i wąchać :D
      Hahaha 'fioł' na punkcie produktów do ust jest nieuleczalny :D Ja mam tego fioła chyba odkąd zaczęłam się interesować makeupem haha :D Pokazuj, pokazuj! Będę pierwszą osobą, która będzie się ślinić do ekranu komputera :D

      Usuń
    4. Oglądałam te zdjęcia już wcześniej, ale ten kolorek trochę mi się zbyt jasny wydaje, to znaczy jest piękny, to jest bezsprzeczne, ale wydaje mi się troszkę do moich ust niezbyt, bo ja mam je dość dobrze napigmentowane i bardzo jasne kolory nie dodają mi uroku:) Jesteśmy obie więc fankami błyszczoli Guerlain, ale musisz też ich pomadki obadać, zakochasz się:)
      Airy Fairy pomimo swoich niedoskonałości to jest jedna z tych pomadek, które kupiłabym ponownie:)
      A co do zakupów to aż mi wstyd, bo popłynęłam równo, ale miałam post w październiku, a w listopadzie zrobili te wszystkie promocje i black friday, to ani się obejrzałam i już 9 produktów do ust wpadło do koszyka (facepalm) :DDD Chciałabym powiedzieć, że w grudniu się poprawię, ale to nieprawda, bo będzie strefa bezcłowa i potem Sephora i Douglas w Pl to mój Facet mnie z domu wywali z tymi kosmetykami :DDD Hyhy :)

      Usuń
    5. Rozumiem... Choć i tak mi się wydaje, że wyglądałby ładnie na Twoich ustach :) Delikatnie je rozjaśniał :) O pomadkach myślę własnie.. Podoba mi się Kiss Kiss i Rouge G <3
      Hahaha też tak mam, że jak mi się coś spodoba to muszę miec to 'na już' bo inaczej jestem chora i myślę o tym i myślę hahaha :D Czekam na posta żeby zobaczyć co upolowałaś *.* Promocje kuszą, oj kuszą... dzisiaj jest Dzień Darmowej Dostawy i nic nie zamówiłam hahaha :D Wow! :D

      Usuń
  2. Mam mieszane uczucia do Meteorytów. Latem koszmarnie skracały mi trwałość makijażu, a teraz niby są ok, ale nadal nie zawsze się dogadujemy ;) reszty natomiast nie znam, ale błyszczyki chętnie bym wypróbowała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mam tego problemu na szczęście, ale napiszę Ci jak ja je aplikuję :) Nakładam podkład, potem następnie matujący puder wciskam w skórę (nie przejeżdżam pędzlem po twarzy żeby nie przesunąć podkładu) a następnie nakładam Meteoryty także takim ruchem jakby wklepującym w skórę. I w ten sposób makijaż trwa aż do wieczora i wygląda super :) A jak właśnie wcześniej pędzlem omiatałam twarz to wtedy jakoś ta trwałość nie była powalająca. Używałaś zwykłego pudru na podkład a dopiero później Meteoryty? Czy od razu Meteoryty?

      Usuń
  3. A ja nie znam żadnego z tych ulubieńców. O Meteorytach sporo czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, bo to już chyba kultowy produkt :)

      Usuń
  4. Guerlain w nr 02 Clair to i moi ulubieńcy ale wszech czasów :D Muszę wreszcie podsumować swoich ulubieńców bo zapomnę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ja też sądzę, że u mnie nie poprzestanie na lubieniu ich tylko jeden miesiąc :D Nie wyobrażam sobie bez nich makijażu! No to czekam niecierpliwie na posta co Cię zachwyciło w listopadzie :)

      Usuń
  5. blyszczyki G wygladaja zjawiskowo <3

    ja ostatnio tez wrocilam do starych nawykow, i siegam czesciej po blyszczyki niz pomadki :) szczegolnie sobie upodobalam dwa mineralne Mac :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo Justysia! Przeszłaś na drugą stronę mocy :D Kocham błyszczole :) A wiesz, że nigdy nie probowałam mineralnych MACa? :D

      Usuń
    2. czas najwyzszy sprobowac :)

      Usuń
    3. Zapisuje na wishlistę :D

      Usuń
  6. Airy Fairy jest po prostu boska ;)

    OdpowiedzUsuń