piątek, 3 października 2014

Co jest w mojej kosmetyczce?

Zdarza się często, że muszę parę dni spędzić poza domem. Jakie wtedy zabieram ze sobą kosmetyki? Pomimo, że chciałabym brać jak najmniej to i tak mi nie wychodzi, bo lubię mieć wybór :D

Moja kosmetyczka to Zoeva Cluth Pink Large. Bardzo ładna, funkcjonalna i duża kosmetyczka. Mieści w sobie wszystko to, co potrzebuje. Wewnętrzna kieszonka pozwala na przechowywanie drobniejszych rzeczy.






A oto kosmetyki:



TWARZ

Ostatnio testuję Primer NARS Radiance Enhancing. Naprawdę bardzo ciekawy produkt, pierwsze wrażenie jak najbardziej pozytywne. Jako podkład używam MAC Minerlize Moisture Fundation w odcieniu NC15, przypudrowuję pudrem Mineralize Skinfinish Natural w odcieniu Light Plus. Pod oczy nakładam korektor Dream Lumi Touch od Maybelline. Bardzo fajny, rozświetlający korektor. Jeśli chodzi o róże, to zabieram to, na co mam aktualnie ochotę. Tutaj świetny róż w kremie Inglot nr 84. Świeży, naturalny rumieniec to to, co lubię. Na szczyty kosci policzkowych nakładam rozświetlacz MAC Soft&Gentle.

OCZY

Na brwi niezmiennie nakładam cień do brwi Inglot i przeczesuję Catrice Eyebrow Filler. Nadal szukam bazy, która poradziłaby sobie z moimi tłustymi powiekami i rolowaniem cieni. Pamietam, że kiedyś Virtual Eyeshadow Base całkiem dobrze się sprawdzała, więc zakupiłam ją i tym razem. Jeszcze nie mam na razie wyrobionego zdania na jej temat. Zawsze zabieram ze sobą jakieś cienie, zależy na co mam ochotę. Tutaj piękna paletka Diora Nude Pink Design. Rzęsy tuszuję ulubionym ostatnio Clinique High Impact Mascara.

USTA

Najchętniej zabrałabym ze sobą wszystkie mazidła jakie posiadam :D Ale zazwyczaj zabieram ze sobą coś do pielęgnacji ust, tutaj Nivea Lip Butter Blueberry Blush i MAC Lip Conditioner. Dwa błyszczyki, czyli Chanel Levres Scintillantes Glossimer 131 oraz Nyx Butter Gloss Vanilla Creme Pie. Pomadka Yves Saint Laurent Volupte Sheer Candy 12 oraz coś mocniejszego na jesień, czyli Clinique Chubby Stick 16 Voluptous Violet gdy najdzie mnie ochota na mocniejsze usta.

To już wszystko :) A jakie są Wasze niezbędniki w podróżnej kolorówkowej kosmetyczce? :)

Pozdrawiam ciepło,
Lu

11 komentarzy:

  1. Chyba z tych rzeczy kupię sobie tylko masełko Nivea. Czytałam, że Mac testuje składniki kosmetyków na zwierzętach. Podziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  2. ale cudeńka! a ta kosmetyczka - prześliczna! <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna gromadka! I ta kosmetyczka mi się bardzo podoba! Wydaje się być bardzo posiaśna :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kochana :) Kosmetyczka naprawdę jest świetnie wykonana, bardzo porządna i cieszy oko :)

      Usuń
    2. No właśnie już wcześniej się na jej widok śliniłam. Wygląda bardzo porządnie, cieszy oko :)

      Usuń
  4. Mam czarną małą kosmetyczkę Zoeva, ale czasami strasznie się zacina i mimo że ta twoja jest śliczna w tym różu, to sama nie wiem czy ją kupić. Czy ta duża także się zacina przy zamykaniu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic się u mnie nie zacina na szczescie :)

      Usuń