niedziela, 3 maja 2015

MARC JACOBS: The Lolita Palette, Reckless Blush, Lip Vinyl Overprotected

Kolekcja Marca Jacobsa zachwyciła mnie od samego początku, gdy zobaczyłam ją na zagranicznym YouTubie. Gdy tylko dowiedziałam się, że kosmetyki te zostaną wprowadzone do Polski - niemal spadłam z krzesła. Byłam bardzo podekscytowana. Zaczęłam odkładać pieniądze. Oto, co udało mi się upolować:




THE LOLITA PALETTE

Pamiętam jak pierwszy raz zobaczyłam ją w internecie i aż mi ślinka pociekła. Przepiękne, moje kolory. Wspaniałe aksamitne maty, metaliczne oraz brokatowe odcienie. Unikalne. Makijaże jakie można nią stworzyć są niepowtarzalne, klasyczne i uwodzicielskie. Cienie są idealnie masełkowate, blendują się jak marzenie. Cienie utrzymują się na powiekach aż do demakijażu, zero rolowania, intensywność wciąż ta sama. Gdy wiem, że muszę wyglądać bombowo, zawsze sięgam po tą paletę. Zauważyłam, że wiele osób narzeka na brokatowy, środkowy cień. Wystarczy kupić Multi Gel z Kryolanu za 13 zł i problem rozwiązany. Uwielbiam ją. Przychodzi do nas w przepięknym materiałowym opakowaniu. Cudo! Tym bardziej cudnie, bo udało mi się ją upolować za ok. 170 zł (cena regularna to 250 zł), ponieważ Sephora miała błąd na stronie i rabatowało cały asortyment na -33%.

















Tutaj przykładowe makijaże, jakie można wyczarować paletką:






RECKLESS BLUSH

Odcień ten zauroczył mnie podczas jednej z wizyt w Sephora. Cudny, brudny, jagodowy róż. Totalnie mój odcień. Do różu dołączone jest materiałowe opakowanie z pędzelkiem. Jak nigdy nie używam pędzelków dołączonych do róży, tak tutaj jest wyjątek. Pędzelek jest bardzo miękki i przyjemny, ładnie rozprowadza pigment po policzku. Reckless utrzymuje się na policzku aż do demakijażu. Nie robi plam, nadaje zdrowego blasku, ponieważ ma bardzo ciekawą formułę - nie jest to mat, a taka jakby satyna. Ciekawie bardzo się prezentuje.







Na policzku:




LIP VINYL OVERPROTECTED

No ja bym nie spróbowała czegoś do ust z linii Marca Jacobsa? Nie byłabym sobą! Wybrałam bezpieczny odcień błyszczyka, który nazywa się Overprotected. Mleczny różyk. Błyszczol ma chyba najmiększy aplikator jaki dotykał moich ust. Rozprowadza się bardzo przyjemnie, delikatnie chłodzi. Nie jest to nic nachalnego, tylko subtelne odświeżenie. Pachnie wanilią. Utrzymuje się na ustach, jak to błyszczyk, bez jedzenia i picia jakieś 2 godziny. Ale ja od błyszczyka nie wymagam trwałości. A że uwielbiam aplikować błyszczyki po raz kolejny, to sięganie po niego jest samą przyjemnością. Nie klei się, bardzo komfortowo się go nosi.





Na ustach:



Co sądzicie o linii Marca Jacobsa? Moim zdaniem totalnie powalają designerskie opakowania oraz oszałamiająca jakość. Dajcie znać co Wam się podoba i na co macie ochotę :)

Pozdrawiam,
Lu

22 komentarze:

  1. Bardzo ładne kolorki, chociaż mnie już chyba wystarczy tych nudziaków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje :* Nudziakow nigdy za wiele!

      Usuń
  2. Opakowania są obłędne! Polecam kredki do oczu. Trzymają się rewelacyjnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się podobają te cienie w kredkach jeszcze :D

      Usuń
  3. ile luksusu w jednym poscie :) zazdroszcze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No mnie jakos MJ nie kusi (wyjatkowo) ale musze przyznac ze ten roz jesli sliczny i na pewno obadam oferte rozy z MJ, bo nie patrzylam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie go obejrzyj :) jest obledny!

      Usuń
  5. Paletka boska :) Generalnie bardzo podobają mi się opakowania, niby czarne, na pierwszy rzut oka takie normalne, ale jednak mają w sobie coś co przyciąga wzrok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi tez się opakowania mega podobają :) piękne są :)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Ja się w niej zakochałam :) kolory fantastyczne :)

      Usuń
  7. Jestem oczarowana tą paletą i różem. Kolory piękne i idealne dla mnie:) Koniecznie będę musiała się za nią rozejrzeć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że znalazłaś coś dla siebie! :*

      Usuń
  8. Mrrrrał *.* Ja póki co skusiłam się na puder do konturowania, pomadkę ochronną, jedną kredkę i trzy pędzle :D Mam chęć na sporo więcej oczywiście :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomadka ochronna też mnie kusi :D A więc czekam na recenzje na blogu!

      Usuń